Wywiad z Arturem Szolcem

 
Artur Szolc, jeden z członków znanego warszawskiego zespołu Delate bardzo chętnie udziela wywiadów. W jednym z nich, zapytany został o to, czym zespół Delate różni od wcześniejszych wspólnych nagrań Solca i Srzednickiego. Odpowiedział, że Delate to zespół niezwykle odważny i nie bojący się łączyć ze sobą i miksować różnych stylistyk. W piosenkach zespołu można znaleźć elementy trip-hopu, etno, gotyku oraz rocka. Członkowie zespołu robią to w pełni świadomie i bardzo cieszą się, gdy słuchacze doceniają ich pracę. Słuchacze doceniają to, że zespół tworzy swoją własną ścieżkę, którą nikt wcześniej „nie szedł”. Solc wyraża się, że zespół próbuje dotrzeć do miejsc, w których nikt wcześniej nie był. Po wydaniu pierwszej płyty, słuchacze byli zachwyceni tym, w jaki sposób nie znany wcześniej, nowy zespół potrafił stworzyć coś z niczego i to, co zrobili okazało się rewelacją. Na pytanie, jak Solc i Srzednicki trafili na trzeciego członka zespołu – Łukasza Naumowicza, Artur wypowiada się, że wszystko stało się za sprawą jego żony – Anety.



Opowiedziała mu kiedyś o tym, że ma jednego kolegę, który bardzo dobrze gra. Przynosząc do domu pożyczaną od Łukasza muzyką, zaciekawiła Artura osobą Naumowicza. Solc mówi, że tak właśnie się poznali. Na samym początku wszyscy trzej integrowali się ze sobą towarzysko. Chodzili na różne koncerty, spotkania i okazało się, że doskonale się ze sobą wszyscy dogadują. Zaczęli więc grać w zespole Nexx, który niestety po niedługim czasie skończył swoją działalność. Tak właśnie powstało trio Delate. Artur Solc wypowiada się o Łukaszu w samych superlatywach. Opowiada, że wniósł on do zespołu wiele świeżości, a także trochę punkowego podejścia i duże uwielbienie dla muzyki nowoczesnej i niszowej. Artur udzielając wywiadu i opowiadając o Delate, cały czas uśmiecha się.